SIDS w Polsce i na świecie
W krajach wysoko rozwiniętych SIDS to jedna z głównych przyczyn zgonów wśród niemowląt. Jest tak dlatego, że w znacznym stopniu ograniczono tam umieralność małych dzieci z innych przyczyn. Dość rzetelnie prowadzone są statystyki, a kryteria rozpoznawania śmierci łóżeczkowej są ściśle przestrzegane.Wskaźniki dotyczące występowania SIDS wahają się tam średnio między 0,4 a 1,0 przypadków na 1000 żywych urodzeń. W USA co roku umiera z tego powodu około 3000 niemowląt, prawie 9 każdego dnia. W Wielkiej Brytanii około 7 każdego tygodnia.
Trzeba pamiętać o tym, że w wielu krajach zachodnich już od lat prowadzi się działania mające na celu zmniejszanie ryzyka SIDS. Istnieją tam liczne organizacje, które szerzą wiedzę na temat śmierci łóżeczkowej wśród społeczeństwa, rodziców a także osób zajmujących się profesjonalnie opieką nad dzieckiem. Między innymi wydawane są rozmaite publikacje na ten temat, organizowane są konferencje, kampanie uświadamiające, sponsorowane są badania naukowe, zapewnia się wsparcie rodzinom dotkniętym tą tragedię. Działania te przynoszą widoczne rezultaty. Przykładowo zakrojona na szeroką skalę kampania "Back to Sleep" promująca układanie niemowląt do snu w pozycji na plecach sprawiła, że w ciągu kilku lat wskaźnik przypadków SIDS w Ameryce spadł o ponad 42%.Organizowane akcje mające na celu zapewnienie dziecku bezpiecznego snu skupiają coraz więcej zainteresowanych. Ostatnio na przykład dołączyło do nich kilka dużych firm, które mają w swojej ofercie sprzedaż łóżeczek dziecięcych wraz z wyposażeniem ( m.in. IKEA ). Firmy te mają zrezygnować z prezentowania łóżeczek wyposażonych w poduszki, kołderki i inne akcesoria, które mogą być zagrożeniem dla dziecka w czasie snu, będą natomiast dołączać do swojej oferty informacje o zagrożeniu jakie stwarzają dla niemowląt tego typu artykuły. Ponadto pojawiające się na zdjęciach katalogowych czy ulotkach małe dzieci przedstawiane będą zawsze w pozycji na plecach.
Sytuacja w Polsce wygląda niestety trochę inaczej. Nadal niewiele jest informacji na temat śmierci łóżeczkowej i sposobów zmniejszania ryzyka jej występowania, a dane dotyczące tego zjawiska u nas są niepełne. Niektóre z nich mówią, że na 1000 żywych urodzeń zdarza się około 2 przypadków SIDS, inne sugerują, że wskaźnik umieralności z tej przyczyny jest u nas niższy aniżeli w Europie zachodniej czy USA Może to być skutkiem nie rozpoznawania tego zespołu i braku pełnego postępowania diagnostycznego w sytuacjach nagłych zgonów niemowląt.
Źródło www.angelcare.pl
|